Ja może nie gotuję (mam dwie fretki) ale raz na dwa tygodnie przygotowuje zwierzakom mięso. W taki dzień jest wielkie krojenie, porcjowanie i zamrażanie mięsa- na kolejne dwa tygodnie. Kuchnia wygląda jak sklep rzeźnika 🙂 ,ale czego się nie robi dla naszych milusińskich 😀