ja miałam psa 16 lat miał nasz Domelek ale już nie chodził sikał pod siebie marniał w oczach i uśpiliśmy co było dla mnie podwójnie cięzkie bo byłam w ciąży a pani powiedziała wstrzykując mu zastrzyk usypiający aby mówić do niego żeby nie czuł się samotny,więc mówiłam do niego głaskałam przytulałam go i wyłam jak bóbr po 20 minutach pies zasnął na zawsze