Ja muszę się przyznać, że więcej problemu stwarza mi nazwanie potrawy niż jej stworzenie. Nie mam już pomysłów na te nazwy. Niektóre nazwy nic nie mówią o potrawie, dopiero jak przeczyta się przepis to można domyśleć się co to jest i czym się to je. Nazwa „żebroczka” nic mi nie mówi.