Rafaello na krakersach – bez pieczenia

dodał(a) cookierenka aktualizacja: Wyświetlenia 5,6 tys.

Jeszcze bez ocen – bądź pierwszy!

Oceń przepis

Składniki

Kliknij składnik, żeby go odhaczyć.

  • 2 żółtka
  • 16 g cukru waniliowego
  • 3/4 szklanki cukru
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • 2 czubate łyżki mąki ziemniaczanej
  • 0,5 litra mleka
  • 250 g masła
  • 200 g wiórków kokosowych
  • 1 paczka krakersów (180 g, najlepiej Lajkonik)
Rafaello na krakersach – bez pieczenia

Deser bez pieczenia, w którym warstwy kruchych krakersów przekładane są kremem budyniowo-maślanym z dodatkiem wiórków kokosowych, nawiązującym smakiem do cukierków rafaello. Całość wymaga jedynie schłodzenia, dzięki czemu sprawdzi się jako łatwe ciasto na rodzinne spotkania czy przyjęcia bez użycia piekarnika.

Wskazówka: Ciasto najlepiej przygotować dzień wcześniej i zostawić na noc w lodówce, dzięki czemu krakersy dobrze zmiękną i ciasto łatwiej się pokroi.

Pełny przepis na blogu cookierenka:
www.cookierenka.com

Ten przepis znajdziesz też w zestawieniach: Desery dla dzieci – przepisy, Szybkie przekąski na imprezę – przepisy

Przygotowanie

  1. Zmiksuj żółtka z cukrem waniliowym i połową cukru, dodaj obie mąki oraz połowę mleka i wymieszaj na jednolitą masę.
  2. Pozostałe mleko zagotuj z resztą cukru, wlej masę żółtkową i gotuj, ciągle mieszając, aż powstanie gęsty budyń. Odstaw do całkowitego wystudzenia.
  3. Miękkie masło pokrojone na kawałki utrzyj mikserem, a następnie stopniowo dodawaj wystudzony budyń, cały czas miksując.
  4. Do gotowego kremu wmieszaj 150 g wiórków kokosowych.
  5. Dno tortownicy o średnicy 22-24 cm wyłóż krakersami, następnie ułóż na przemian trzy warstwy kremu rafaello i dwie warstwy krakersów, kończąc kremem.
  6. Wierzch ciasta posyp pozostałymi wiórkami kokosowymi.
  7. Wstaw ciasto do lodówki na co najmniej 3 godziny, najlepiej na całą noc, aby krakersy zdążyły zmięknąć.

Opis przygotowania: redakcja SmakujeGotuje na podstawie przepisu z bloga cookierenka.

Komentarze

Gotowałeś(-aś) według tego przepisu? Napisz, jak wyszło.

Zaloguj się żeby skomentować.