Rzecz wydarzyła się w domu moich dziadków podczas okupacji. Dziadek był kolejarzem i często wracał do domu późno w nocy. Dobra babcia wstawała wtedy i podawała mu posiłek. Pewnego razu dziadek zabalował z kolegami i wrócił w stanie wskazującym ,czego babcia bardzo nie lubiła. Nie chcąc jej budzić sam postanowił się obsłużyć. Po ciemku wymacał na kuchni garnek ,nalał sobie zupki nawet udało mu się kawałek mięska w tej zupce znaleźć. Zupka miała dziwny smak ale stwierdził, że to pewnie dlatego że zimna. Mięsko było ciągnące i też dziwne w smaku ale dziadek zjadł i poszedł spać. Następnego ranka babcia pyta dziadka dlaczego nie zjadł zupy która na niego czekała ,dziadek na to, no jak to przecież zjadłem. No to dlaczego ta zupa cały czas stoi na oknie ? bo zjadłem tę która stała na kuchni.
Władziu, na kuchni to stał garnek po gotowaniu ziemniaków zalany żeby odmiękł a dziadek pyta a mięso skąd się tam wzięło . Władziu to nie było mięso tylko ścierka do mycia naczyń.
Stara Historia Dziadków
Wyświetlanie 3 wpisów - od 1 do 3 (z 3 w sumie)
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
Chcesz dołączyć do rozmowy?
Zaloguj się kontem SmakujeGotuje – tym samym, którym dodajesz przepisy. Działają też loginy i hasła ze starego forum.